Szymon Nyczke, znany jako Książulo, wrzucił do sieci zdjęcie bez koszulki, na którym nagle prezentuje wyćwiczoną, gotową na lato sylwetkę. Fotka szybko obiegła internet, ale zamiast komplementów posypały się podejrzenia. Wielu internautów przekonuje, że zdjęcie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
Youtuber, który zawodowo zajmuje się testowaniem fast foodów, przebywa obecnie na wakacjach w luksusowym hotelu Regnum Carya w Turcji. Stamtąd regularnie wrzuca zdjęcia i relacje. 8 lipca opublikował fotkę bez koszulki, na której pochwalił się szeroką klatką piersiową i wyraźnie zarysowanymi mięśniami ramion, sugerując, że solidnie przyłożył się do formy przed sezonem.
"Formę zbudował na kebabach"
Zestawienie umięśnionej, gotowej na plażę sylwetki z zawodem, który polega na pochłanianiu ogromnych ilości jedzenia przed kamerą, od razu rzuciło się fanom w oczy. W komentarzach zaroiło się od żartów o formie zbudowanej na fast foodach i uszczypliwych uwag o diecie youtubera.
Część obserwujących wprost nie dowierzała, że Książulo może mieć taką muskulaturę. W komentarzach powtarzały się złośliwe sugestie, że fotka to dzieło sztucznej inteligencji, z uwagami w stylu "to na bank AI" czy "co to za AI".
Internauci wytykają szczegóły
Sceptycy poszli o krok dalej niż same żarty. Zwrócili uwagę, że tło ze zdjęcia, układ ciała i światło mają być łudząco podobne do wcześniejszej fotografii youtubera, a taka powtarzalność w miejscu, gdzie zdjęcia miały powstać, wydaje im się niemożliwa. Zdaniem tych komentujących to właśnie zdradza, że obraz mógł zostać wygenerowany albo mocno przerobiony przez algorytm.
Warto zaznaczyć, że są to na razie spostrzeżenia i przypuszczenia internautów, a nie potwierdzone ustalenia. Sam Książulo nie odniósł się do zarzutów i nie skomentował, w jaki sposób powstało zdjęcie.
Nie pierwszy taki przypadek
Cała sytuacja wpisuje się w szerszy trend. Coraz częściej pod publikowanymi w sieci zdjęciami znanych osób pojawia się pytanie, czy aby na pewno są prawdziwe. Podobne podejrzenia wywoływały wcześniej między innymi fotografie z profili rodziny królewskiej. Rozwój narzędzi do generowania obrazów sprawia, że odróżnienie prawdziwej fotografii od tej stworzonej przez AI bywa dziś naprawdę trudne, a brak odpowiedniego oznaczenia dodatkowo wprowadza odbiorców w błąd.
Na ten moment nie wiadomo, czy youtuber zabierze głos w sprawie. Jedno jest pewne, jego zdjęcie z tureckich wakacji rozgrzało internet bardziej niż niejedna recenzja kebaba.