Sobotni poranek w miejscowości Wola Rudlicka w powiecie wieluńskim przyniósł widok, który mógł niejednego kierowcę przyprawić o szybsze bicie serca. Samochód nauki jazdy wypadł z drogi i wylądował na dachu. Na szczęście to jeden z tych przypadków, w których groźnie wyglądające zdarzenie kończy się bez obrażeń. Za kierownicą siedziała 19-letnia kursantka, która próbowała ominąć kałuże na jezdni.

Do zdarzenia doszło 13 czerwca o godzinie 7:19. Według informacji przekazanych przez mł. asp. Katarzynę Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu za kierownicą pojazdu szkoleniowego znajdowała się 19-letnia kursantka z powiatu oleskiego.

Manewr, który skończył się na dachu

Młoda kobieta chciała ominąć kałuże znajdujące się na jezdni. W trakcie tego manewru zahaczyła jednak o pobocze i straciła panowanie nad samochodem. Pojazd wypadł z drogi i dachował.

Choć zdjęcia z miejsca zdarzenia robią wrażenie, finał okazał się znacznie mniej dramatyczny, niż mogłoby się wydawać. Nikomu nic się nie stało. Zarówno kursantka, jak i siedząca obok instruktorka wyszły z całej sytuacji bez szwanku. Obie kobiety były trzeźwe.

Mandat dla instruktorki

Policjanci przeprowadzili na miejscu niezbędne czynności. Co istotne, mandat karny za popełnione wykroczenie otrzymała nie kursantka, lecz instruktorka nauki jazdy. To ona podczas szkolenia odpowiada za bezpieczeństwo oraz prawidłowy przebieg jazdy, dlatego konsekwencje takiego zdarzenia spadają właśnie na osobę nadzorującą naukę.

To dobra lekcja dla wszystkich, którzy zastanawiają się, kto tak naprawdę kieruje "elką". Formalnie pełną odpowiedzialność za jazdę ponosi instruktor, nawet jeśli za kierownicą siedzi kursant.

Na miejscu strażacy

Do Woli Rudlickiej skierowano zastępy straży pożarnej. W działaniach uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Wieluniu oraz druhowie z OSP KSRG Ostrówek i OSP Janów. Ich zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia i uprzątnięcie jezdni.

Cała sytuacja pokazuje, że nawet pozornie niewinny manewr, jak ominięcie kałuży, potrafi skończyć się dachowaniem, zwłaszcza gdy za kierownicą siedzi osoba dopiero ucząca się prowadzić. Na szczęście tym razem skończyło się wyłącznie na strachu i pogiętej blasze.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Maja Chwalińska zagra w Wimbledonie. Jest decyzja organizatorów w sprawie dzikiej karty
Maja Chwalińska zagra w Wimbledonie. Jest decyzja organizatorów w sprawie dzikiej karty
Nielegalny nocny wyścig radiowozem w Kielcach? Świadek nagrał popisy policjanta. Mundurowy został już ukarany
Nielegalny nocny wyścig radiowozem w Kielcach? Świadek nagrał popisy policjanta. Mundurowy został już ukarany