Każdego roku pod koniec maja lub na początku czerwca Monako zamienia się w coś, czego nie ma nigdzie indziej na świecie. Wyścig Formuły 1 jest tu tylko częścią spektaklu - drugą jest port, który na ten weekend staje się największą wystawą luksusu na Morzu Śródziemnym.
Prawie 200 superjachtów w jednym miejscu
Według danych serwisu BOATPro w dniu wyścigu - 7 czerwca - w Monako i okolicach znajdowały się 197 superjachtów. To jedna z największych koncentracji tego rodzaju jednostek w historii imprezy. Port Hercule, który na co dzień może pomieścić około 700 jachtów o długości do 135 metrów, w weekend Grand Prix zamienia się w coś na kształt pływającego miasta miliarderów.
Wśród największych jednostek obecnych w tym roku znalazły się: Kismet (122 metry, zbudowany przez Lürssena, ubiegłoroczny Motor Yacht of the Year), Breakthrough (118,8 metra - pierwszy na świecie superjacht napędzany ogniwami wodorowymi, właśnie uhonorowany tytułem Motor Yacht of the Year 2026), Alaiya (111 metrów), Amadea (106 metrów) oraz Attessa IV (101 metrów). Na wodach Monako pojawił się też Unleash The Lion - 33-metrowy superjacht Maxa Verstappena, dostarczony w 2025 roku przez włoską stocznię Overmarine.
🇲🇨⛵️W ostatni weekend miliarderzy dosłownie sparaliżowali port w Monako. Ponad 200 ogromnych jachtów pojawiło się na Grand Prix F1.
— Takeshi Kovacs (@PrzemekShura) June 9, 2026
Na pokładach zauważono księcia Alberta II, Kim Kardashian, Michaela Douglasa, Catherine Zeta-Jones, Donalda Trumpa Jr. Tommy Hilfiger z żoną Dee… pic.twitter.com/UR0DOGDfNK
Koenigsegg na pokładzie, McLaren na sąsiednim
Jednym z najbardziej komentowanych widoków weekendu był superjacht Stella Maris - 72-metrowa jednostka warta szacunkowo 75 milionów dolarów. Na jej certyfikowanym lądowisku dla helikopterów wylądował... Koenigsegg Jesko, jeden z najrzadszych i najdroższych hipersamochodów na świecie, obok którego ustawiono bolid Audi F1. Na sąsiedniej jednostce - jachcie Lunasea - do Monako przypłynął McLaren Project: Endurance.
Celebryci na pokładach i w padoku
Wyścig przyciągnął tłum rozpoznawalnych twarzy. Jedną z najbardziej komentowanych była Kim Kardashian, która po raz pierwszy pojawiła się oficjalnie w padoku Formuły 1 - i zrobiła to nie byle gdzie, bo w Ferrari, towarzysząc Lewisowi Hamiltonowi. Razem z nią do Monako przyjechała jej siostra Khloé Kardashian. Po zakończeniu wyścigu, w którym Hamilton zajął drugie miejsce, kierowca spryskał szampanem stojącą w pobliżu Kim - moment, który błyskawicznie obiegł media społecznościowe.
W padoku i na jachtach dostrzeżono też m.in.: Michaela Douglasa z Catherine Zeta-Jones, Donalda Trumpa Jr. z żoną Bettiną Anderson, projektanta mody Tommy'ego Hilfigera z żoną Dee Ocleppo Hilfiger, aktora Patricka Dempseyego (wieloletniego fana F1), Olivię Wilde oraz monakijską rodzinę królewską - księcia Alberta II, księżną Charlene i następcę tronu, księcia Jacquesa.
Na torze wygrał nastolatek
Sam wyścig należał do Kimiego Antonelliego z Mercedesa, który triumfując w Monako, stał się najmłodszym zwycięzcą Grand Prix Monako w historii i umocnił prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Na podium dołączyli Lewis Hamilton (Ferrari, 2. miejsce) oraz Isack Hadjar (Red Bull, 3. miejsce).