Mateusz "Don Diego" Kubiszyn, pierwszy mistrz federacji GROMDA, cudem wyszedł cało z poważnego wypadku motocyklowego. Kierowca wyjeżdżający z parkingu wymusił na nim pierwszeństwo, a siła zderzenia wyrzuciła zawodnika kilka metrów od miejsca kolizji. Badania nie wykazały złamań - 34-latek wyszedł z całego zdarzenia z otarciami i stłuczeniami. Jak się okazało, za kierownicą samochodu siedział blisko stuletni mężczyzna.
Kilometr na nowym motocyklu i zderzenie
Ostatnie tygodnie były dla Kubiszyna wyjątkowo intensywne. Kilka tygodni temu stanął do walki na FAME MMA 31, mierząc się z Denisem Załęckim. Następnie wyruszył w długą podróż motocyklem po Europie - łącznie przejechał 2,5 tysiąca kilometrów. Po powrocie do Polski przesiadł się na nową maszynę. Zdążył na niej pokonać zaledwie kilometr, gdy doszło do wypadku.
Kierowca wyjeżdżający z drogi wewnętrznej parkingu przepuścił jeden pojazd, a następnie skręcił w lewo - prosto przed nadjeżdżającego motocyklistę. Kubiszyn nie miał szans na wyhamowanie w tak krótkiej odległości.
@dondiego_kubiszyn Połatane.. dosłownie i w przenośni 🏍️🛫 aż dziwne, że skończyło się na drobnych urazach.. nie mam nic złamanego, same stłuczenia i otarcia, które po prostu bolą i pieką 🤕 ..po niektórych walkach było gorzej 😅 Moto? Jeszcze nie wiem, dowiem się na dniach po oględzinach specjalisty 👨🔧 I choć ameryki nie odkryję to napiszę kilka moich wniosków po tym wypadku: 🔹 niezależnie czyja wina to motocyklista ZAWSZE ma gorzej, 🔸 motocyklistów dobrze nie widać na drodze i trudniej ocenić ich prędkość, 🔹 warto ZAWSZE ubierać się w pełni.. miałem skorupkę, kask, rękawiczki.. i spodenki 🫣 gdybym miał spodnie lub ochraniacze na kolana to pewnie obyło by się bez otarć na nogach.. 🔸 WARTO UPRAWIAĆ SPORT! ➡️ wzmacnia ciało, poprawia koordynację, skraca czas reakcji i uczy prawidłowego upadania, 🔹 trzeba realnie zastanowić się nad regularnym badaniem osób starszych mających prawo jazdy.. za kierownicą samochodu był prawie 100 latek 🫣 Niezmiennie LWG! 🏍️🤙
♬ oryginalny dźwięk - Mateusz_DonDiego_Kubiszyn
Jak uniknął tragedii
Ratując się przed czołowym uderzeniem, zawodnik gwałtownie nacisnął przedni hamulec. Ten odruchowy manewr spowodował uniesienie tylnej części jednośladu, który uderzył w samochód. Dzięki temu Kubiszyn ominął bok pojazdu - odbił się od dachu i upadł na jezdnię. O tym, że zdarzenie nie skończyło się tragicznie, zdecydowały ułamki sekund i zimna krew zawodnika.
Całe zdarzenie zostało zarejestrowane na nagraniu, które Kubiszyn opublikował w mediach społecznościowych. Już pierwsze sekundy filmu pokazują, jak dramatyczna była ta sytuacja.
Stan zdrowia - bez złamań
Kilka godzin po wypadku zawodnik poinformował obserwujących o wynikach szczegółowych badań. Lekarze nie stwierdzili żadnych złamań - na ciele 34-latka znalazły się jedynie drobne otarcia i stłuczenia, którym towarzyszy silny ból.
Sam Kubiszyn skomentował to z charakterystycznym dla siebie spokojem: "Połatane - dosłownie i w przenośni. Aż dziwne, że skończyło się na drobnych urazach. Nie mam nic złamanego, same stłuczenia i otarcia, które po prostu bolą i pieką. Po niektórych walkach było gorzej" - napisał. Stan motocykla pozostaje na razie nieznany - zawodnik czeka na opinię specjalisty.
Blisko stuletni kierowca i apel do innych
Okoliczności wypadku ujawniły szczegół, który wzbudził szeroką dyskusję - za kierownicą samochodu, który wymusił pierwszeństwo, siedział mężczyzna w wieku bliskim stu lat. Kubiszyn nie ukrywał, że jego zdaniem konieczne jest wprowadzenie obowiązkowych badań starszych kierowców.
W opublikowanym apelu sformułował też szersze wnioski z całego zdarzenia:
- motocyklista zawsze ma gorzej - niezależnie od tego, po czyjej stronie leży wina,
- motocyklistów trudno zauważyć na drodze i trudniej ocenić ich prędkość,
- pełny ubiór ochronny jest koniecznością - sam miał kask, rękawiczki i skorupkę, ale jechał w krótkich spodenkach, co skończyło się otarciami na nogach,
- aktywność fizyczna ratuje życie - wzmacnia ciało, poprawia koordynację, skraca czas reakcji i uczy prawidłowego upadania.
Ostatni punkt to nie przypadkowy komentarz - zdaniem wielu obserwatorów właśnie znakomita kondycja i refleks zawodowego sportowca pozwoliły Kubiszynowi wyjść z tego wypadku z tak minimalnymi obrażeniami.
Kim jest "Don Diego"
Mateusz Kubiszyn to pierwszy w historii mistrz federacji GROMDA - organizacji walk na gołe pięści stworzonej przez Mariusza Grabowskiego. W swojej karierze pokonał m.in. Dawida "Maximusa" Żółtaszka, Krystiana "Tysona" Kuźmę, Vasyla Halycha, Bartłomieja "Balboa" Domalika oraz Łukasza "GOAT" Parobca. Startował też w federacjach freak fightowych, w tym w FAME MMA.