Szczecińscy policjanci ruchu drogowego trafili na wywrócony motocykl podczas zwykłego patrolu. Szybko ustalili, co się stało - a skutki dla kierującego okazały się poważniejsze niż samo przewrócenie pojazdu.
Do zdarzenia doszło podczas ruszania spod świateł
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie zauważyli na jezdni wywrócony motocykl wraz z uczestnikami zdarzenia. Jak ustalili, do wywrotki doszło chwilę wcześniej - podczas ruszania spod sygnalizacji świetlnej jeden z motocyklistów stracił panowanie nad pojazdem i doprowadził do jego wywrócenia.
Na podstawie okoliczności zdarzenia policjanci uznali, że kierujący doprowadził do utraty przyczepności koła z nawierzchnią - czyli w praktyce wykonał lub próbował wykonać wheelie, odrywając przednie koło od asfaltu. Efekt był łatwy do przewidzenia: utrata kontroli i wywrotka.
Prawo jazdy zatrzymane, sprawa do sądu
Policjanci na miejscu zatrzymali kierującemu prawo jazdy. Sprawa zostanie skierowana do sądu, gdzie motocykliście grożą dalsze konsekwencje.
Nowe przepisy działają od marca
Zdarzenie to jeden z pierwszych tak wyraźnych przykładów stosowania regulacji, które weszły w życie 30 marca 2026 roku w ramach tzw. pakietu "stop bandytom drogowym". Znowelizowany art. 86c kodeksu wykroczeń wprost zabrania celowego wprowadzania pojazdu w poślizg (drift) oraz celowego doprowadzania do utraty styczności z nawierzchnią choćby jednego koła - co w przypadku motocykli obejmuje jazdę na jednym kole.
Przepisy nie pozostawiają policjantom pola do uznaniowości - jeśli funkcjonariusz stwierdzi naruszenie, prawo jazdy jest zatrzymywane od razu, na 3 miesiące. Do tego dochodzi mandat w wysokości minimum 1500 zł, a jeśli kierujący stworzył zagrożenie dla innych - nawet 2500 zł, oraz do 22 punktów karnych.
Jak przypomina szczecińska policja - droga publiczna to nie miejsce na popisywanie się. Nawet chwila ryzyka może skończyć się wywrotką, a od marca 2026 roku - również bez prawa jazdy.