Na przystanku Muchobór Wielki przy ulicy Stanisławowskiej we Wrocławiu mężczyzna nagi od pasa w górę wymachiwał nożem i groził przechodniom. Ludzie, w tym dzieci, w popłochu uciekali z przystanku. Gdy na miejsce dotarł patrol, mężczyzny już tam nie było. Policja zatrzymała go dopiero po tym, jak nagranie ze zdarzenia trafiło do sieci.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 13 lipca, tuż po godzinie 17, w rejonie przystanku autobusowego Muchobór Wielki na ulicy Stanisławowskiej we Wrocławiu. Mężczyzna nagi od pasa w górę biegał w okolicy przystanku, trzymając narzędzie przypominające nóż kuchenny. Oczekujący na autobus ludzie zaczęli uciekać.

Trzy minuty grozy

Świadkiem zajścia był Paweł Wajda, pracownik Domu Kultury i Sztuki oraz działacz Koalicji Obywatelskiej na Dolnym Śląsku. Jak relacjonuje, wyjeżdżał wtedy z podwórza i najpierw zobaczył od strony ulicy uciekające z przystanku dzieci, a dopiero potem mężczyznę. Cała awantura trwała około trzech minut. Napastnik w pewnym momencie pobiegł w głąb osiedla.

Świadek zdążył nagrać część zdarzenia telefonem. Trwający około trzydziestu sekund materiał pokazuje przebieg sytuacji: mężczyzna najpierw krzyczy coś do osób stojących na przystanku i wymachuje rękami, po czym odwraca się i odchodzi. Po chwili biegnie w ich stronę z nożem, a w pewnym momencie bierze zamach.

Patrol przyjechał do pustego przystanku

Policja otrzymała zgłoszenie od świadka. Funkcjonariusze interweniowali na ulicy Stanisławowskiej przed godziną 18, ale zastali puste miejsce. Jak przekazała aspirant sztabowy Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, według informacji, którą otrzymali funkcjonariusze, mężczyzna miał gonić dwie osoby. Patrol dotarł na miejsce, lecz nie było tam już ani sprawcy, ani osób wskazywanych jako pokrzywdzone, ani świadków.

Sprawa mogła się na tym skończyć. Nie skończyła się, bo nagranie ze zdarzenia szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych. Świadek złożył we wtorek rano zawiadomienie na komisariacie, a materiał trafił w ręce wrocławskiej policji.

Zatrzymanie kilkanaście godzin po publikacji

Informację o zatrzymaniu podano kilkanaście godzin po tym, jak film pojawił się w sieci. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław-Fabryczna zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o to, że przy ulicy Stanisławowskiej groził przechodniom, posługując się nożem. Jak przekazała podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, podejrzewany o ten czyn to 38-letni obywatel Polski, a funkcjonariusze prowadzą z jego udziałem dalsze czynności procesowe, wyjaśniając wszystkie okoliczności zdarzenia.

Przesłuchanie nie mogło się jednak odbyć od razu. Jak wyjaśniła podkomisarz Freus w rozmowie z Radiem Wrocław, czynności zaplanowano na kolejny dzień, ponieważ 38-latek musiał wytrzeźwieć. Nie zostali też jeszcze przesłuchani pokrzywdzeni.

Do trzech lat więzienia

Śledczy prawdopodobnie postawią mężczyźnie zarzut kierowania gróźb z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Za taki czyn grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Ostateczna kwalifikacja prawna będzie jednak zależeć od wyników trwających czynności.

Warto zwrócić uwagę na jeden element tej historii. Bez nagrania i bez zawiadomienia złożonego przez świadka następnego dnia sprawa najprawdopodobniej pozostałaby zwykłym zgłoszeniem bez dalszego ciągu. Patrol nie zastał na miejscu nikogo, kto mógłby cokolwiek potwierdzić. To materiał wideo dał policji punkt zaczepienia.

Trwają czynności procesowe z udziałem zatrzymanego, a policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia i przyczyny zajścia.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
15 lat dla konkubenta, 2 lata dla matki. Jest wyrok w sprawie śmierci 13-miesięcznego Grzesia
15 lat dla konkubenta, 2 lata dla matki. Jest wyrok w sprawie śmierci 13-miesięcznego Grzesia
Zapytał internautów, które przedszkole w Poznaniu zaatakować. Miał maczetę i gotowy plan
Zapytał internautów, które przedszkole w Poznaniu zaatakować. Miał maczetę i gotowy plan