Dwaj młodzi mężczyźni próbowali przebiec przez przejazd kolejowy w Rájcu-Jestřebí na Morawach, mimo że rogatki były już opuszczone. Jeden z nich zginął na miejscu pod kołami pociągu pospiesznego, drugi trafił do szpitala. Czeska policja zdecydowała się upublicznić drastyczne nagranie, bo takich zdarzeń jest w regionie coraz więcej.

Myśleli, że zdążą

Do tragedii doszło we wtorek 11 sierpnia około godziny 17:30 na przejeździe kolejowym w pobliżu stacji Rájec-Jestřebí w powiecie Blansko. Dwaj mężczyźni wysiedli z samochodu, który podwiózł ich pod przejazd. Rogatki były opuszczone, działała sygnalizacja świetlna i dźwiękowa. Obaj postanowili mimo to przebiec na drugą stronę.

Jak przekazał rzecznik policji kraju południowomorawskiego David Chaloupka, najprawdopodobniej byli przekonani, że zdążą. Problem w tym, że był to przejazd wielotorowy, a z drugiej strony nadjechał pociąg pospieszny relacji Praga - Brno, który nie zatrzymywał się na tej stacji. Mężczyźni zauważyli go w ostatniej chwili.

Jeden zginął na miejscu, drugi w szpitalu

Pociąg uderzył jednego z mężczyzn, który zmarł jeszcze przed przyjazdem ratowników. Drugi został ranny i po udzieleniu pomocy trafił do szpitala w Boskovicach ze średnio ciężkimi obrażeniami. Na miejsce wysłano cztery zespoły ratownicze, w tym śmigłowiec.

Ruch pociągów na linii Brno - Skalice nad Svitavou był wstrzymany przez około dwie i pół godziny. Policja ustala okoliczności zdarzenia.

19 potrąceń w jednym regionie

Nagranie z przejazdu policja opublikowała w piątek 21 sierpnia. Rzecznik przyznał, że sceny są drastyczne, ale zdecydowano się je pokazać właśnie jako ostrzeżenie.

Tylko w tym roku w kraju południowomorawskim policja odnotowała 19 zderzeń osób z pociągiem. W dziesięciu przypadkach przyczyną była nieuwaga lub łamanie przepisów przez pieszych. Według rzecznika takie lekkomyślne zachowania zaczynają w statystykach przeważać nad samobójstwami na kolei.

Policja przypomina, że na liniach wielotorowych pociąg może nadjechać po dowolnym torze i z różnych kierunków, a uwagę potrafi odwrócić skład, który właśnie przejechał, podczas gdy za nim pojawia się kolejny na sąsiednim torze. Kilka zaoszczędzonych sekund, jak podkreślają funkcjonariusze, nie jest warte ryzyka utraty życia.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Radiowóz zajechał drogę 12-latkowi na motorowerze. Policja po dwóch tygodniach tłumaczy interwencję
Radiowóz zajechał drogę 12-latkowi na motorowerze. Policja po dwóch tygodniach tłumaczy interwencję
Tyle zarabia Jerzy Owsiak. Jak sam deklaruje, z WOŚP nie bierze ani złotówki
Tyle zarabia Jerzy Owsiak. Jak sam deklaruje, z WOŚP nie bierze ani złotówki