W sieci pojawiło się nagranie, które rozgrzało polski internet. Rychu Peja, jedna z największych legend rodzimego rapu, wystąpił na prywatnych urodzinach - na drewnianym tarasie, pod altaną, obok balonów i grilla.
"Warto spełniać marzenia !!!! Koncert Peji na żywo na urodziny - jako jedyni w Polsce !!!" - napisali autorka nagrania. I trudno się dziwić emocjom. Dla fanów wychowanych na "Slums Attack" możliwość usłyszenia Rycha z bliska, we własnym ogrodzie, to coś, o czym się zwyczajnie nie marzy - bo wydaje się nierealne.
@fajnadziewczyna1985 ♬ oryginalny dźwięk - fajnadziewczyna1985
Odbiór w komentarzach? Same pozytywy.
"Pracuje uczciwie, daje fun - zajebiscie" - podsumował jeden z internautów. "Rychu 100% PRO" - dodał inny. Nie zabrakło też humoru: ktoś ochrzcił imprezę "altana festiwal", ktoś inny zauważył, że raper dał radę "i to na trzeźwo". Pojawiły się też szczere westchnienia - "ja pierdole moje marzenie" - i pytania, czy da się go faktycznie wynająć na grilla ze znajomymi.
Peja od lat pokazuje, że nie odcina się od ludzi, którzy go słuchają. Zamiast dystansu i gwiazdorzenia - konkret. Skoro ktoś chce mieć koncert na urodziny i jest w stanie się dogadać, to czemu nie? To trochę wbrew logice showbiznesu, ale bardzo w duchu tego, o czym Rychu rapuje od trzydziestu lat.
Efekt? Jedne z najlepszych urodzin w Polsce i nagranie, które obejrzały setki tysięcy osób.