W 2016 roku zaledwie 15-letni Erling Haaland przyjechał do Polski wraz z młodzieżową reprezentacją Norwegii. Podczas pobytu w hotelu Mercure Wiązowna Brant pod Warszawą razem z kolegami z drużyny nagrał amatorski teledysk do rapowego utworu „Kygo jo”. W klipie wykorzystano między innymi hotelowy ogród, plac zabaw, trampolinę oraz miejsce do grillowania.
Dziesięć lat później nagranie ponownie zdobyło ogromną popularność, a internauci zaczęli szukać miejsc, w których powstał teledysk. Hotel w Wiązownie wykorzystał zainteresowanie i opublikował własny film, pokazując dokładnie te same lokalizacje, w których młody Haaland występował przed kamerą. „10 lat temu Erling Haaland nagrywał u nas klip, a dziś uczymy się od niego mistrzowskiego stylu życia i grillowania” – napisali przedstawiciele obiektu.
Materiał hotelu szybko zebrał tysiące polubień i komentarze także od zagranicznych kibiców. Wielu z nich dopiero teraz dowiedziało się, że teledysk jednej z największych gwiazd światowego futbolu został nagrany właśnie pod Warszawą. Dzięki ponownej popularności utworu niepozorny hotel w Wiązownie niespodziewanie stał się rozpoznawalny wśród fanów Haalanda na całym świecie.