Nagranie krążące w sieci u naszych południowych sąsiadów - brak informacji czy to Czechy czy Słowacja - pokazuje skutki jazdy z prędkością niemal trzy razy przekraczającą dozwoloną. Na nagraniu widać dwie rzeczy: licznik zatrzymany na 220 km/h i to, co zostało z samochodu.

220 na osiemdziesiątce

Na nagraniu widać pozostałości deski rozdzielczej z licznikiem, którego wskazówka zastyga na 220 km/h. Jak wynika z opisu towarzyszącego nagraniu, w miejscu wypadku obowiązywało ograniczenie prędkości do 80 km/h. Kierowca przekroczył je niemal trzykrotnie.

Druga część nagrania pokazuje wrak. Z samochodu nie zostało praktycznie nic - karoseria wgnieciona między pnie drzew, elementy rozrzucone po leśnym poboczu.

Szczegóły nieznane

Brak informacji o liczbie ofiar ani o dokładnych okolicznościach zdarzenia. Przy takiej prędkości i takim obrazie wraku szanse na przeżycie są jednak minimalne.

Warto o tym pamiętać, siadając za kierownicą. Ku przestrodze.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok uniewinniający dziennikarzy TVN Turbo. Mikiciuk i Kornacki byli oskarżeni o gwałt
Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok uniewinniający dziennikarzy TVN Turbo. Mikiciuk i Kornacki byli oskarżeni o gwałt
To nie koniec kłopotów Łukasza Żaka. Teraz prokuratura stawia mu kolejne zarzuty
To nie koniec kłopotów Łukasza Żaka. Teraz prokuratura stawia mu kolejne zarzuty