Ciało 46-letniej kobiety znaleziono w poniedziałek rano w jednym z domów w Chojnie w powiecie gryfińskim. Niespełna trzy godziny później policjanci zatrzymali 21-latka, który usłyszał już zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Grozi mu dożywocie.
W poniedziałek, 20 lipca, około godziny 10:00 policjanci z Chojny otrzymali zgłoszenie z domu przy ulicy Kopernika. Alarm podnieśli członkowie rodziny pokrzywdzonej. Na miejscu funkcjonariusze ujawnili ciało 46-letniej kobiety. Ranna była też druga osoba, starsza kobieta, którą po zaopatrzeniu przewieziono do szpitala.
Sprawca zdążył uciec z miejsca zdarzenia, zanim dotarły służby.
Alarm dla całej komendy
Komendant Powiatowy Policji w Gryfinie natychmiast ogłosił alarm dla całego stanu jednostki. W bardzo krótkim czasie zmobilizowano znaczne siły i środki, ukierunkowane przede wszystkim na zatrzymanie osoby mogącej mieć związek ze zdarzeniem.
Do działań skierowano funkcjonariuszy służby kryminalnej i prewencyjnej, przewodnika z psem tropiącym oraz zespoły wykorzystujące bezzałogowe statki powietrzne. Drony miały kluczowe znaczenie, ponieważ istniała obawa, że uciekinier ukryje się w pobliskich, trudno dostępnych terenach leśnych.
W akcję włączono również funkcjonariuszy Oddziału Prewencji Policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, którzy wspierali poszukiwania i zabezpieczenie terenu. Wsparcia udzielili także strażacy ochotnicy oraz członkowie Gryfińskiego Stowarzyszenia Ratowniczego.
Zatrzymanie na ogródkach działkowych
Obława trwała ponad trzy godziny. Jak nieoficjalnie ustaliły media regionalne, poszukiwanego odnaleziono na terenie ogródków działkowych. Został osaczony i zatrzymany bez możliwości dalszej ucieczki.
Policja podkreśla, że zatrzymanie nastąpiło niespełna trzy godziny po ujawnieniu ciała kobiety. Zdaniem funkcjonariuszy było to możliwe wyłącznie dzięki natychmiastowej mobilizacji wszystkich zaangażowanych służb oraz sprawnej koordynacji prowadzonych działań.
Dwa zarzuty, dożywocie w tle
Już następnego dnia zatrzymany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Gryfinie, gdzie wykonano z nim czynności procesowe. Do budynku wprowadzano go w specjalnym kasku ochronnym na głowie, co jest standardową procedurą stosowaną przy najcięższych przestępstwach, mającą zapobiec samookaleczeniu lub agresji wobec funkcjonariuszy.
Prokurator przedstawił Karolowi Sz. dwa zarzuty: zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa. Według ustaleń śledczych pierwszy dotyczy śmierci 46-letniej matki podejrzanego, drugi ataku na jego babcię, która próbowała ratować córkę. Za zabójstwo Kodeks karny przewiduje karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia kwestionujące zarzuty.
Sąd zdecydował o areszcie
Prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Gryfinie wniosek o tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. W środę sąd przychylił się do wniosku. Jak podał Prokurator Rejonowy w Gryfinie, podstawą decyzji była uzasadniona obawa, że na wolności podejrzany mógłby ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości, co potwierdziła zresztą jego wcześniejsza trzygodzinna ucieczka.
Mężczyzna pozostanie w areszcie co najmniej do 18 października.
Śledztwo w toku
Szczegółowy przebieg wydarzeń w domu przy ulicy Kopernika nie został dotąd ustalony. Podejrzany do tej pory mieszkał tam razem z matką i babcią. Zaplanowana sekcja zwłok ma odpowiedzieć na pytanie o bezpośrednią przyczynę śmierci 46-latki.
Stan rannej starszej kobiety, jak przekazała rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, jest stabilny. Dla 46-latki pomoc przyszła za późno, jej zgon nastąpił jeszcze przed przybyciem ratowników medycznych.
Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Gryfinie. Policja w komunikacie podziękowała wszystkim funkcjonariuszom, strażakom ochotnikom i ratownikom zaangażowanym w działania za mobilizację i skuteczną współpracę, które przyczyniły się do szybkiego zatrzymania podejrzanego.