Policjanci z warszawskiego Mokotowa zatrzymali 39-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o serię włamań do garaży. Mężczyzna usłyszał cztery zarzuty, a przy zatrzymaniu funkcjonariusze znaleźli przy nim znacznie więcej, niż się spodziewali.

Sprawa zaczęła się pod koniec maja przy ulicy Samochodowej w Warszawie. Sprawca zdjął kłódkę zabezpieczającą garaż, dostał się do środka i wyniósł wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość.

Łup był pokaźny. Z garażu zniknęły między innymi sprzęt wędkarski, elektronarzędzia, akumulator oraz głośniki samochodowe. Jak podała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, wartość skradzionych przedmiotów wyniosła blisko 10 tysięcy złotych.

Miesiące pracy operacyjnej

Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu KRP II, obejmującej swoim zasięgiem Mokotów, Ursynów i Wilanów.

Funkcjonariusze przeanalizowali zgromadzony materiał dowodowy i stopniowo zawęzili krąg osób mogących mieć związek z przestępstwem. W połowie lipca, podczas czynności operacyjnych, wytypowany mężczyzna został wylegitymowany i zatrzymany.

Perfumy z drugiego garażu

To, co policjanci znaleźli w jego torbie, natychmiast rozszerzyło sprawę. Były to dwie butelki perfum pochodzące z zupełnie innego włamania, do którego doszło zaledwie kilka dni wcześniej przy ulicy Pilickiej.

Z tamtego garażu skradziono narzędzia, leki, kosmetyki oraz perfumy o łącznej wartości 2650 złotych. Bez tego przypadkowego znaleziska drugie włamanie mogłoby pozostać nierozwiązane, bo w chwili zatrzymania mężczyzna był podejrzewany wyłącznie o sprawę z Samochodowej.

Narkotyki i cudze dokumenty

Dalsze czynności przyniosły kolejne odkrycia. Przy zatrzymanym funkcjonariusze ujawnili środki odurzające i substancje psychotropowe: żywicę konopi, marihuanę, MDMA oraz amfetaminę.

Do tego doszła jeszcze jedna rzecz. Mężczyzna posiadał przy sobie dokumenty wystawione na dane innych osób, którymi, jak podkreśla policja, nie miał prawa wyłącznie rozporządzać.

Cztery zarzuty

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 39-latkowi czterech zarzutów. Obejmują one dwa włamania z kradzieżą, posiadanie środków odurzających oraz ukrywanie cudzych dokumentów.

Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów zdecydowała o zastosowaniu wobec podejrzanego środków zapobiegawczych wolnościowych. Mężczyzna został objęty dozorem Policji i ma obowiązek informowania o każdej zmianie miejsca pobytu. Orzeczono wobec niego również zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.

Do momentu prawomocnego wyroku 39-latka obowiązuje domniemanie niewinności.

Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Konfitura krytykowany za donos na karawan pogrzebowy. Pyta czy to tłumaczy jazdę po chodniku?
Konfitura krytykowany za donos na karawan pogrzebowy. Pyta czy to tłumaczy jazdę po chodniku?
Bity mężczyzna wołał o pomoc w centrum Białegostoku. Do akcji wkroczył policjant po służbie. W sieci opublikowano nagranie.
Bity mężczyzna wołał o pomoc w centrum Białegostoku. Do akcji wkroczył policjant po służbie. W sieci opublikowano nagranie.