W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 2 PUM w Szczecinie rozpoczęły pracę roboty pielęgniarskie. Pierwsze urządzenia wspierają już opiekę nad pacjentami dwóch klinik, a szpital zapowiada kolejne. Placówka podkreśla, że nie chodzi o zastępowanie personelu.

Roboty trafiły najpierw do Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej oraz Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej. To oddziały, na których pacjenci przechodzą poważne zabiegi, a okres przygotowania do operacji i rekonwalescencji wymaga sporo powtarzalnej pracy edukacyjnej ze strony personelu.

W najbliższym czasie podobne urządzenia mają rozpocząć pracę również w Klinice Ginekologii Operacyjnej i Onkologii Ginekologicznej Dorosłych i Dziewcząt.

Co potrafią te maszyny

Zakres zadań robotów obejmuje przede wszystkim obszary, w których personel medyczny wielokrotnie powtarza te same czynności.

Urządzenia wyjaśniają pacjentom, jak przygotować się do zabiegu, a po operacji odtwarzają filmy z zestawami ćwiczeń rehabilitacyjnych. Uczą również prawidłowej zmiany opatrunku, co jest umiejętnością kluczową dla pacjentów wracających do domu po zabiegach chirurgicznych.

Roboty monitorują poziom bólu i przekazują informacje personelowi. To istotne z punktu widzenia jakości opieki, ponieważ ból pooperacyjny bywa niedoszacowany, a systematyczny pomiar pozwala szybciej reagować na jego nasilenie.

Do zadań urządzeń należy również pomoc w transporcie materiałów na terenie oddziału oraz dostarczanie pacjentom praktycznych informacji i materiałów multimedialnych.

Siedem robotów za ponad 2,5 miliona złotych

Szpital na Pomorzanach pozyskał siedem urządzeń za ponad 2 miliony 547 tysięcy złotych. Zakup sfinansowano ze środków Krajowego Planu Odbudowy.

To fragment znacznie większej inwestycji. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 2 PUM otrzymał w sumie 80 milionów złotych z KPO, z puli przeznaczonej dla szpitali Krajowej Sieci Onkologicznej.

Jak podkreśla placówka, są to obecnie jedne z najnowocześniejszych urządzeń tego typu wykorzystywanych w polskich szpitalach.

Wsparcie, a nie zastępstwo

Szpital wyraźnie zaznacza, w jakiej roli mają występować nowe urządzenia. Jak przekazał Mateusz Iżakowski, rzecznik prasowy USK nr 2, roboty nie zastępują personelu, lecz stanowią jego wsparcie, przejmując część powtarzalnych zadań związanych z edukacją pacjentów, monitorowaniem ich stanu oraz organizacją pracy oddziału.

Celem, jak wskazuje szpital, jest uwolnienie czasu pielęgniarek i lekarzy na bezpośrednią opiekę nad chorymi. Instruktaż dotyczący zmiany opatrunku czy przygotowania do zabiegu jest identyczny dla każdego pacjenta, a jego przeprowadzenie zajmuje personelowi znaczną część dyżuru.

To rozróżnienie ma znaczenie w kontekście trwających od lat dyskusji o brakach kadrowych w polskim pielęgniarstwie. Technologia tego typu nie rozwiązuje problemu niedoboru personelu, ale może ograniczyć obciążenie tych, którzy już pracują.

Kolejny etap robotyzacji szpitala

Wdrożenie robotów pielęgniarskich nie jest w tej placówce odosobnionym eksperymentem. Szpital wcześniej uruchomił program chirurgii robotycznej z wykorzystaniem systemów da Vinci, wykorzystywanych między innymi w operacjach urologicznych i onkologicznych.

Rozszerzenie technologii z bloku operacyjnego na obszar opieki pielęgniarskiej to zatem kolejny etap przyjętej strategii rozwoju placówki.

Roboty pielęgniarskie funkcjonują już w szpitalach w kilku krajach, między innymi w Japonii, Korei Południowej i Stanach Zjednoczonych, gdzie wykorzystuje się je głównie do transportu, dezynfekcji i edukacji pacjentów. W polskich warunkach jest to jeszcze rozwiązanie rzadkie.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Ruch klimatyczny oblał sztucznymi odchodami dom Andziaks i Luki. Oberwało się też Rozenek-Majdan
Ruch klimatyczny oblał sztucznymi odchodami dom Andziaks i Luki. Oberwało się też Rozenek-Majdan
Konfitura krytykowany za donos na karawan pogrzebowy. Pyta czy to tłumaczy jazdę po chodniku?
Konfitura krytykowany za donos na karawan pogrzebowy. Pyta czy to tłumaczy jazdę po chodniku?