wyświetlenia
Akcja Piotra „Łatwoganga" Garkowskiego to bez wątpienia największe wydarzenie charytatywne w historii polskiego internetu. Dziewięciodniowa transmisja na żywo, która zakończyła się 26 kwietnia 2026 roku o godzinie 21:37, przyniosła wynik 251 885 518 zł na rzecz Fundacji Cancer Fighters - i kwota ta wciąż rośnie. Wynik pobił rekord Guinnessa jako największa suma zebrana podczas jednej transmisji w historii streamingu.
Skąd wzięła się akcja?
Impulsem do rozpoczęcia zbiórki był utwór „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)", nagrany przez rapera Bedoesa 2115 oraz 11-letnią Maję Mecan - podopieczną Fundacji Cancer Fighters, która choruje na białaczkę. To właśnie ta piosenka stała się centralnym elementem transmisji - odtwarzana nieprzerwanie przez cały czas jej trwania.
Akcja wystartowała 17 kwietnia. Początkowy cel finansowy ustalono na poziomie 500 tys. zł, jednak został on osiągnięty niemal natychmiast. W kolejnych dniach zbiórka nabierała rozpędu, a licznik wpłat rósł w tempie, które zaskoczyło nawet organizatorów. W szczytowym momencie stream śledziło jednocześnie ponad 1,6 miliona osób - dla porównania, tyle samo co niejedna gala rozdania Oscarów na polskich ekranach.
Firmy, które zrobiły różnicę
Kluczową rolę w przekraczaniu kolejnych granic finansowych odegrały wpłaty od polskich firm. Najhojniejsi darczyńcy wśród przedsiębiorstw to XTB (6,2 mln zł), InPost (6 mln zł), Zen.com (5,5 mln zł), Kuchnia Vikinga (5,1 mln zł), WK Dzik (5 mln zł), Budimex (3 mln zł) i Tymbark (2,51 mln zł). Co najmniej milion złotych wpłaciły też m.in. Wydawnictwo NieZwykłe, Pitbull, Eveline Cosmetics, Erste Bank Polska, ING Bank Śląski i Apart.
Równo o godzinie 20:00, w chwili planowanego zakończenia transmisji, na konto zbiórki wpłynęło 5 milionów złotych od firmy WK Dzik. Bedoes, obecny na wizji, ogłosił w podziękowaniu, że zagra za darmo w ich reklamie. Nie był to jedyny spektakularny gest - prezes InPost Rafał Brzoska ogłosił pod koniec transmisji, że podwaja wcześniejszą wpłatę do 6 milionów złotych.
Karpiu odpowiada muzyką
Właśnie ta fala firmowej hojności stała się inspiracją dla rapera Karpiu. Artysta nagrał kawałek podziękowania - skierowany bezpośrednio do marek, które zaangażowały się w akcję - i opublikował go jako reel na Instagramie. Nagranie błyskawicznie podchwyciła sieć i stało się viralem, trafiając do kolejnych tysięcy osób, które same nie zdążyły obejrzeć dziewięciodniowej transmisji.
Taki gest ze strony artysty wpisuje się zresztą w klimat całej akcji. W swoim wspólnym oświadczeniu Bedoes i Łatwogang zapowiedzieli, że nie przyjmują nowych współprac - z wyjątkiem firm, które podczas zbiórki wpłaciły kwoty gwarantujące im bezpłatny udział w ich reklamach. „Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie - nigdy" - zapewnili obaj twórcy.
Więcej niż rekord
Stream zakończył się apelem influencera o ustanowienie 26 kwietnia narodowym dniem walki z rakiem u dzieci - pomysł, który podchwycił Sejm. Prezes WOŚP Jerzy Owsiak skomentował wyczyn Łatwoganga słowami „niewyobrażalna suma" i przyznał, że to nauka dla wszystkich organizatorów zbiórek charytatywnych.
Charytatywny stream pokazał, że jedno mieszkanie, jedna piosenka i jeden influencer mogą uruchomić akcję o skali porównywalnej z WOŚP - ale dla pokolenia TikToka i YouTube'a. A kawałek Karpiu jest kolejnym dowodem na to, że ta historia jeszcze się nie skończyła.
Rozmowy na Facebooku