wyświetlenia
Według przekazanych informacji mężczyzna miał siłą wygiąć jedną z obręczy i doprowadzić do uszkodzenia zabezpieczenia. Funkcjonariusze podkreślili, że sytuacja była bardzo dynamiczna, ale została szybko opanowana. Ostatecznie nikt nie odniósł obrażeń, a personel odzyskał kontrolę nad zdarzeniem.
Największe poruszenie wywołało oczywiście samo zdjęcie kajdanek. Na fotografii widać, że metalowa obręcz została wyraźnie odkształcona, co wielu internautom wydało się wręcz nieprawdopodobne. Służby przekazały jednak, że właśnie tak wyglądał efekt całego incydentu i potraktowały tę sytuację jako przykład tego, z jak nieprzewidywalnymi zachowaniami czasem muszą mierzyć się funkcjonariusze pracujący w zakładach karnych.
W komunikatach podkreślano też, że osadzony w chwili zdarzenia miał przechodzić poważny epizod związany ze zdrowiem psychicznym. To właśnie ten element pojawia się we wszystkich opisach sprawy i ma tłumaczyć, dlaczego interwencja była tak trudna i nietypowa.
Historia z Florydy błyskawicznie trafiła do mediów społecznościowych, bo wygięte kajdanki wyglądają jak rekwizyt z filmu akcji. Tym razem nie chodzi jednak o scenę z kina, ale o prawdziwy incydent, który - jak twierdzą lokalne służby - wydarzył się w areszcie i skończył się bez rannych.
Źródło foto: Martin County Sheriff’s Office - FB
Rozmowy na Facebooku