Gliwiccy policjanci odnaleźli mężczyznę, którego życie było zagrożone. Alarm wszczęła jego żona, gdy mąż nagle opuścił mieszkanie i odjechał samochodem, a okoliczności jego zniknięcia mocno ją zaniepokoiły. Mundurowi znaleźli go w trudno dostępnych zaroślach przy jednym ze zbiorników wodnych. Mężczyzna trafił do szpitala, a jego żona przekazała policjantom, że będzie im wdzięczna do końca życia.
Zniknął z domu, żona zadzwoniła na policję
Do gliwickich policjantów wpłynęło zgłoszenie dotyczące mężczyzny, którego zachowanie wzbudziło poważne obawy o jego życie i zdrowie. Kobieta poinformowała mundurowych, że jej mąż opuścił mieszkanie i zabrał samochód, a okoliczności, w jakich się oddalił, wywołały jej niepokój.
Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli ustalanie miejsca pobytu mężczyzny. Sprawdzali informacje od jego bliskich i znajomych oraz próbowali nawiązać z nim kontakt telefoniczny. Do poszukiwań skierowano dostępne patrole, w tym policjantów ze sztabu gliwickiej komendy, którzy szczególną uwagę zwracali na miejsca trudno dostępne i oddalone od zabudowań.

Auto stało ukryte w zaroślach
Trop okazał się słuszny. W rejonie jednego ze zbiorników wodnych, w gęstych zaroślach, policjanci zauważyli poszukiwany samochód, a w środku zaginionego mężczyznę. Był przytomny, ale jego stan wymagał pilnej pomocy medycznej.
Mundurowi wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego i strażaków. Teren był na tyle trudno dostępny i zarośnięty, że pojazdy ratownicze nie miały możliwości dojazdu. Po udzieleniu niezbędnej pomocy mężczyzna został przekazany ratownikom i przetransportowany do szpitala.
"Do końca życia będę im wdzięczna"
Dzięki szybkiej reakcji żony i zdecydowanym działaniom policjantów mężczyznę odnaleziono, zanim doszło do tragedii. Kobieta podziękowała mundurowym za zaangażowanie i pomoc w odnalezieniu męża. Podkreśliła, że dzięki ich reakcji jej mąż otrzymał pomoc, a ona sama będzie im za to wdzięczna do końca życia.
Policja apeluje, by nie bagatelizować żadnych sygnałów. Nagłe zniknięcie, wycofanie się z kontaktu z bliskimi czy inne niepokojące zachowania mogą świadczyć o tym, że ktoś znajduje się w poważnym kryzysie. Gdy istnieje obawa o życie lub zdrowie drugiej osoby, należy niezwłocznie dzwonić pod numer alarmowy 112.