Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego w Złotoryi zatrzymali do kontroli motocyklistę w gminie Wojcieszów. Im dłużej sprawdzali, tym dłuższa robiła się lista: sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, amfetamina w organizmie, tablice z innego pojazdu, brak rejestracji i ubezpieczenia. Na koniec okazało się, że sam motocykl figuruje jako skradziony w Niemczech.
Kontrola w ramach akcji „Jednoślad"
Do zatrzymania doszło podczas działań wymierzonych w kierujących jednośladami. Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli 33-latka kierującego motocyklem marki BMW i już na starcie ustalili, że mężczyzna ma aktywny sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Narkotester wykazał amfetaminę
Kierującego zbadano na obecność środków odurzających. Tester wskazał amfetaminę. Pobrano od niego krew do badań laboratoryjnych, które ostatecznie przesądzą, w jakim stanie prowadził.
Tablice z innego pojazdu
Dalsze sprawdzenie wykazało kolejne rzeczy. Tablice rejestracyjne zamontowane na motocyklu były przypisane do zupełnie innego pojazdu. Sama maszyna nie była zarejestrowana, nie miała dopuszczenia do ruchu ani obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Motocykl utracony na terenie Niemiec
Ostatnie ustalenie było najpoważniejsze. Policjanci sprawdzili pochodzenie motocykla i okazało się, że figuruje on jako utracony na terenie Niemiec, czyli został skradziony.
33-latek został zatrzymany, a motocykl zabezpieczono i odholowano na parking strzeżony. Sprawą zajmuje się pion dochodzeniowo-śledczy, który ustala pozostałe okoliczności, w tym to, w jaki sposób maszyna trafiła w ręce zatrzymanego.
Za prowadzenie pojazdu mimo sądowego zakazu grozi do 5 lat pozbawienia wolności, a za kierowanie pod wpływem środków odurzających do 3 lat. To jednak tylko część zarzutów, jakie mogą się w tej sprawie pojawić.