W lasach koło Polanowa w województwie zachodniopomorskim grasuje puma. Egzotycznego drapieżnika udało się nagrać z bliskiej odległości, gdy podszedł pod ambonę. Gmina powołała Gminny Sztab Kryzysowy, ostrzega mieszkańców i apeluje o niewchodzenie do lasu.
Zwierzę pojawiło się w rejonie miejscowości Karsinko i Rekowo w gminie Polanów. Drapieżnika udało się nagrać z bardzo bliskiej odległości, gdy podszedł pod ambonę. Materiał trafił do sieci za sprawą facebookowego profilu "Roman idzie do lasu", a jakość nagrania nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia właśnie z pumą.
Niepokojące spotkanie na ambonie
Do obserwacji doszło dwukrotnie. Zwierzę zauważono najpierw za dnia. Autor nagrania próbował je odstraszyć krzykiem, a następnie oddał strzał w powietrze, by je spłoszyć. Puma zareagowała z opóźnieniem i bez paniki, robiąc jedynie kilka kroków w bok, zamiast uciec. Kilka godzin później, w nocy, drapieżnik ponownie podszedł pod ambonę, na której znajdował się mężczyzna. To wtedy powstało kolejne, wyjątkowo bliskie ujęcie.
O sprawie powiadomiono Nadleśnictwo Manowo, przekazano zapisy i dokładną lokalizację, a leśnicy zawiadomili Urząd Miejski w Polanowie.
Ekspert: to młoda i ciekawska puma
Zachowanie zwierzęcia analizował prof. Rafał Kowalczyk, ekspert od dużych ssaków. Potwierdził on, że na nagraniu widać pumę, i to młodą, kilkumiesięczną. Wskazują na to sylwetka, charakterystyczne ubarwienie pyska oraz cętki, które u młodych pum zanikają zwykle w wieku 6 do 8 miesięcy.
Zdaniem naukowca nie ma powodów do paniki. Zachowanie zwierzęcia jest typowe dla niedoświadczonego i ciekawskiego osobnika. Puma nie jest oswojona, bo zachowuje ostrożność w obecności człowieka, ale też nie ucieka od razu, co jest naturalne dla kotowatych. Podobnie zachowują się rodzime rysie, które potrafią pozostać w pobliżu i obserwować ludzi.
Gmina powołała sztab kryzysowy
Władze gminy Polanów potraktowały sprawę poważnie i powołały Gminny Sztab Kryzysowy, którego celem jest zlokalizowanie i odłowienie zwierzęcia. Zanim opublikowano oficjalne ostrzeżenie, urzędnicy konsultowali się z ekspertami, by mieć pewność, że chodzi właśnie o pumę. Gmina nawiązała też współpracę ze specjalistyczną firmą zajmującą się odławianiem dzikich zwierząt.
W komunikacie do mieszkańców zaapelowano o niewchodzenie do lasu oraz na tereny przyległe w rejonie Karsinki i Rekowa do odwołania. Urząd prosi też, by nie zbliżać się do drapieżnika, nie fotografować go z niewielkiej odległości ani nie płoszyć.
Skąd wzięła się puma?
Nie wiadomo, w jaki sposób egzotyczny kot znalazł się w lasach Pomorza Zachodniego. Puma nie jest gatunkiem naturalnie występującym w Polsce ani w Europie, gdzie żyją tylko trzy dzikie koty: żbik, ryś eurazjatycki i ryś iberyjski. Najbardziej prawdopodobna wydaje się hipoteza, że zwierzę pochodzi z prywatnej hodowli.
To nie pierwszy taki alarm w regionie. Pod koniec stycznia gmina Będzino ostrzegała mieszkańców przed dużym drapieżnym kotem, najprawdopodobniej pumą lub gepardem, którego uchwyciła fotopułapka w kompleksie leśnym w Strachominie. Tamtego zwierzęcia nie udało się wtedy zlokalizować ani odłowić.
Co robić w razie spotkania z drapieżnikiem
Gmina apeluje, by w razie zauważenia dużego kota zachować spokój, oddalić się i jak najszybciej zgłosić informację do sztabu kryzysowego pod numery 515 151 086 oraz 519 195 848. Jeśli zwierzę zachowywałoby się agresywnie, należy natychmiast dzwonić na numer alarmowy 112. Poszukiwania i monitoring terenu wciąż trwają.