W kopalni soli IKS "Solino" w Inowrocławiu, gdzie od blisko czterech miesięcy trwa protest pracowników, doszło do szarpaniny. Europoseł PiS i były prezes Orlenu Daniel Obajtek próbował wejść na teren zakładu, a drogę zablokował mu prezes spółki Wojciech Kotlarek. Między mężczyznami wywiązała się przepychanka.
Do zajścia doszło podczas wizyty polityków Prawa i Sprawiedliwości w kopalni należącej do Grupy Orlen. Na miejscu, gdzie od kilkunastu tygodni protestują pracownicy, pojawili się między innymi kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek oraz europoseł Daniel Obajtek. Ten drugi zapowiadał interwencję poselską i chciał wejść do protestujących, w tym do osób prowadzących głodówkę.
Co tu się wydarzyło XDDDDDDD
— chrzanik (@chrzanikx) July 9, 2026
Kontekst: górnicy protestują w IKS Solino (kopalnia soli Orlen) i Obajtek chciał wejść do siedziby, resztę widzicie XD pic.twitter.com/ohUExYIljC
Przepychanka przy bramie zakładu
Sytuacja zaostrzyła się, gdy Obajtek próbował przedostać się na teren zakładu. Drogę zastąpił mu prezes zarządu spółki Wojciech Kotlarek, a europoseł nie zaprzestał napierania. Doszło do szarpaniny.
"Proszę państwa, ja wchodzę na zakład" mówił Obajtek tuż przed przepychanką, próbując ominąć blokującego przejście szefa firmy. Zapowiedział też prezesowi, że poniesie on wszelkie konsekwencje w tej sprawie, choćby nie od razu.
Kotlarek reagował głośno, wzywając europosła do opuszczenia terenu. "Proszę się opamiętać! Kim pan jest? Proszę wyjść. Proszę dzwonić po policję!" odpowiadał prezes spółki.
Zarząd IKS Solino nie pozwala mi na udział w proteście głodowym w solidarności z manifestującymi od 15 marca pracownikami ❗️ pic.twitter.com/PrpQHYSccN
— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) July 9, 2026
Obajtek zapowiada zawiadomienie na policję
Po całym zajściu Obajtek przedstawił swoją wersję wydarzeń w rozmowie z portalem Zero.pl. Twierdził, że to pracownicy poprosili go o interwencję poselską i że miał prawo wejść do głodujących osób. Zarzucił też, że policja przyjechała dopiero po 45 minutach i nie podjęła interwencji, mimo że jego zdaniem nie został wpuszczony na teren.
Europoseł zapowiedział złożenie zawiadomienia o naruszeniu nietykalności cielesnej. Zaapelował również do Orlenu, by zajął się sprawą kopalni, którą określił jako strategiczną dla polskiej gospodarki.
O co walczą protestujący
Tłem całego zajścia jest trwający od kilkunastu tygodni konflikt społeczny. Pracownicy IKS "Solino" walczą o przyszłość kopalni oraz całego strategicznego kompleksu solno-sodowego na Kujawach. Zakład wchodzący w skład Grupy Orlen jest kluczowym dostawcą solanki między innymi dla zakładów Qemetiki, dawnego Ciechu, w Janikowie oraz dla włocławskiego Anwilu.
Strajkująca załoga obawia się drastycznego spadku odbioru surowca przez te podmioty. Dla kopalni oznaczałoby to konieczność ograniczenia produkcji, co uderzyłoby w stabilność zatrudnienia i przyszłość setek rodzin w regionie. Protestujący alarmują, że obecny sposób zarządzania koncernem może doprowadzić do marginalizacji zakładu, który jeszcze niedawno się rozwijał.
Obajtek pod lupą prokuratury
Warto przypomnieć, że Daniel Obajtek to były wieloletni prezes Orlenu, a obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości, który od miesięcy mierzy się z problemami prawnymi. W czerwcu szefowa Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola poinformowała, że do europarlamentu wpłynął wniosek o uchylenie mu immunitetu.
Sprawa dotyczy śledztwa w związku z podejrzeniem niewykazania przez Obajtka przychodów z nieodpłatnych świadczeń na łączną kwotę ponad 3 miliony złotych w rozliczeniach podatkowych za 2020 rok. Jak informowała Prokuratura Krajowa, chodzi między innymi o nieruchomość z dawnym dworem w gminie Choczewo, która miała zostać nieodpłatnie użyczona jednej z fundacji.
Sprawa szarpaniny w Inowrocławiu może mieć swój dalszy ciąg, jeśli europoseł faktycznie skieruje zawiadomienie do organów ścigania.