Drugi dzień Łódź Summer Festival zakończył się scenami, których nikt się nie spodziewał po darmowej imprezie muzycznej. W sobotni wieczór organizatorzy zamknęli bramki wejściowe, bo teren festiwalu osiągnął maksymalną dopuszczalną liczbę uczestników. Część osób, które zostały przed wejściem, nie zamierzała się z tym pogodzić. Skończyło się starciami z policją i zatrzymaniami.
Bramki zamknięte, tłum napiera
Zainteresowanie sobotnimi koncertami przerosło wszystko. Na terenie imprezy bawiło się już około 150 tysięcy osób, gdy organizatorzy ogłosili czasowe wstrzymanie wpuszczania kolejnych uczestników. "Osiągnęliśmy maksa na imprezie. Ze względów bezpieczeństwa zdecydowaliśmy się o czasowym zamknięciu bramek" - przekazali w komunikacie.
Przed wejściami utworzyły się tłumy ludzi, którzy przyjechali do Łodzi specjalnie na festiwal. I część z nich uznała, że zamknięte bramki ich nie dotyczą. Jak poinformowała policja, grupa osób nie stosowała się do poleceń funkcjonariuszy i zakłócała porządek publiczny.
Podczas drugiego dnia Łódź Summer Festival osiągnięto limit osób.
— HIB HOB XD (@HibHobXD) July 26, 2026
Wiele osób wciąż stało przed wejściem i napierało na barierki. Część z nich zaczęła je przestawiać by wejść albo po prostu uciec przed naporem.
Interweniowała też policja, która wobec niektórych osób użyła gazu pic.twitter.com/UMw3WdRscW
Butelki i kamienie w stronę policjantów
Napięcie szybko przerodziło się w regularne starcia. W stronę funkcjonariuszy poleciały butelki i kamienie. Do akcji wkroczyła policja w pełnym uzbrojeniu, z tarczami, a według medialnych relacji użyto również gazu.
Efekt: sześć zatrzymanych osób w wieku od 19 do 30 lat. Jak przekazała policja, zatrzymani mieli dopuścić się naruszenia nietykalności cielesnej policjantów. Obecnie trwają czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia - funkcjonariusze analizują zgromadzony materiał dowodowy i ustalają rolę poszczególnych osób.
Powtórka z zeszłego roku
Co ciekawe, to nie pierwsza taka sytuacja na tym festiwalu. Rok temu również przestano wpuszczać gości po przekroczeniu limitu. Organizatorzy zapewniali przed tegoroczną edycją, że miejsca będzie więcej. Jak widać, nie wystarczyło.
Trudno się zresztą dziwić skali zainteresowania. Łódź Summer Festival to jedyna tak duża darmowa impreza w Polsce - w tym roku za free wystąpili m.in. Bastille, Sean Paul i Timbaland. A to jeszcze nie koniec, bo w niedzielę po północy festiwal zamknie koncert Maty. Jeśli frekwencja będzie jeszcze wyższa niż w sobotę, bramki mogą zostać zamknięte ponownie.
Jedno jest pewne: zamknięte wejście to zamknięte wejście. Żadna gwiazda na scenie nie jest warta rzucania kamieniami w policjantów.