To miał być zwyczajny dzień na budowie. Podczas prac ziemnych na terenie jednej z posesji w miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem operator koparki natrafił na zakopane w ziemi szczątki oraz przedmioty przypominające odpady medyczne. Nowi właściciele nieruchomości natychmiast powiadomili służby, a to, co odkryli śledczy, wstrząsnęło całym regionem.
Pierwszy sygnał wpłynął do prokuratury 10 czerwca 2026 roku. Na miejscu odnaleziono znaczne ilości przedmiotów stanowiących odpady medyczne, głównie bloczków parafinowych oraz szkiełek mikroskopowych. Wśród nich znajdował się jednak również płód ludzki oraz inne szczątki, które mogły stanowić płody ludzkie we wczesnej fazie rozwoju lub ich fragmenty.

Biegli potwierdzili najgorsze
Na miejsce skierowano biegłych lekarzy. Specjaliści potwierdzili, że zabezpieczone szczątki są szczątkami płodów ludzkich. Skala odkrycia wciąż jest ustalana. Początkowo, według nieoficjalnych doniesień dziennikarzy, mówiono o co najmniej kilkunastu płodach. Kolejne ustalenia mediów wskazują, że może ich być nawet około trzydziestu, choć ta liczba nie została jak dotąd oficjalnie potwierdzona przez śledczych.
Na działce pracują policjanci z komendy miejskiej i wojewódzkiej w Rzeszowie, a także funkcjonariusze laboratorium kryminalistycznego. Oględziny prowadzone pod nadzorem prokuratora mogą potrwać nawet do przyszłego tygodnia, a strefa poszukiwań została poszerzona.
Trop prowadzi do lekarki patomorfolog
W toku postępowania ustalono, że obecni właściciele nabyli działkę od kobiety wykonującej zawód lekarza patomorfologa. Według nieoficjalnych ustaleń mediów przez wiele lat pracowała ona jako specjalistka w jednym z rzeszowskich szpitali, a także prowadziła prywatną działalność.
11 czerwca prokurator wydał polecenie zatrzymania 57-letniej Magdaleny H., mieszkanki Rzeszowa. Kobietę zatrzymano następnego dnia rano na terenie Zamościa. Jak podają media, podczas wcześniejszych czynności miała przyznać się do zakopywania na swojej posesji odpadów medycznych. To ustalenie pozostaje na razie nieoficjalne.
Grozi jej do 12 lat więzienia
Z uwagi na wagę i charakter sprawy 12 czerwca śledztwo przejęła do dalszego prowadzenia Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Postępowanie prowadzone jest w dwóch kierunkach. Pierwszy to zbezczeszczenie zwłok, drugi to porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania. Pierwszy z tych czynów zagrożony jest karą do 2 lat pozbawienia wolności, drugi nawet do 12 lat.
Jak zapowiedziała prokuratura, planowane jest przesłuchanie zatrzymanej w charakterze podejrzanej. Dopiero po wykonaniu tych czynności zapadnie decyzja co do ewentualnego zastosowania środków zapobiegawczych.
Co dalej
Ze względu na dobro prowadzonego postępowania śledczy na obecnym etapie nie udzielają dalszych informacji. Wiele kluczowych pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi, w tym to najważniejsze: skąd na prywatnej posesji wzięły się szczątki ludzkich płodów i jaką dokładnie rolę odegrała w tym zatrzymana kobieta. Odpowiedzi mają przynieść dalsze czynności, które potrwają co najmniej kilka dni.