Chciała zrobić wrażenie na „fajnych chłopakach" jadących za nią samochodem, więc docisnęła gaz do dechy. Problem w tym, że za kierownicą nieoznakowanego radiowozu siedzieli policjanci z wideorejestratorem. Zamiast podziwu 19-latka z powiatu namysłowskiego zebrała mandat na 2000 złotych i pożegnała się z prawem jazdy.
115 km/h w terenie zabudowanym
Do zdarzenia doszło 5 sierpnia na terenie powiatu namysłowskiego. Policjanci z wydziału ruchu drogowego patrolowali okolicę nieoznakowanym radiowozem z wideorejestratorem. W pewnym momencie zauważyli bmw, którego kierująca z dużą prędkością zbliżyła się do innego pojazdu, wyprzedziła go i rozpoczęła bardzo dynamiczną jazdę.
Funkcjonariusze od razu zaczęli pomiar. Wynik: 115 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Policjanci włączyli sygnały i zatrzymali kierującą do kontroli.
„Chciałam popisać się przed fajnymi chłopakami"
Za kierownicą siedziała 19-latka. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznała szczerze, że zauważyła jadące za nią auto i chciała „popisać się przed fajnymi chłopakami". Nie przypuszczała, że w środku siedzą policjanci.
Popis kosztował ją słono: 2000 złotych mandatu, 14 punktów karnych i utrata prawa jazdy na 3 miesiące za przekroczenie prędkości o 65 km/h w obszarze zabudowanym.
Policjanci przypominają, że nadmierna prędkość od lat pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków. Droga nie jest miejscem do popisów.