Sobotnie przyjęcie weselne w jednym z hoteli w Wadowicach zakończyło się tragedią. Po awanturze i bójce z udziałem mężczyzny, który nie był zaproszonym gościem, 37-latek stracił przytomność i mimo reanimacji zmarł w szpitalu. Policja zatrzymała siedem osób.
Nieproszony gość na sali weselnej
Do zdarzenia doszło w sobotę 15 sierpnia podczas wesela odbywającego się w jednym z wadowickich obiektów hotelowych. W pewnym momencie na sali pojawił się mężczyzna, który nie był uczestnikiem przyjęcia, ale według dotychczasowych ustaleń był zameldowany w hotelu.
37-latek miał zachowywać się agresywnie, zaczepiać weselników, zaglądać do pozostawionych bez nadzoru rzeczy i wynosić alkohol. Goście próbowali skłonić go do opuszczenia sali, jednak sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Doszło do kłótni, a następnie bójki. Na miejsce wezwano policję.
Stracił przytomność podczas interwencji
Według informacji przekazanych przez policję mężczyzna miał zachowywać się agresywnie również wobec funkcjonariuszy. W trakcie interwencji nagle zasłabł i stracił przytomność. Reanimację prowadzili policjanci i ratownicy medyczni, czynności podejmowano kilkukrotnie. 37-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie zmarł.
Siedem osób zatrzymanych
W związku ze zdarzeniem policjanci zatrzymali siedem osób, które mogą mieć związek z bójką. Samo zatrzymanie nie przesądza o odpowiedzialności, rola poszczególnych osób dopiero jest ustalana. Śledczy zabezpieczyli nagrania z hotelowego monitoringu i przesłuchują świadków. Sprawę prowadzi policja pod nadzorem prokuratury.
Co dalej
Kluczowa dla śledztwa będzie sekcja zwłok, która ma wyjaśnić, czy zgon był bezpośrednim następstwem obrażeń odniesionych w bójce, czy przyczyniły się do niego inne czynniki.