Polscy użytkownicy Starlinka zostali potraktowani inaczej niż klienci w zdecydowanej większości państw Europy. Chodzi o nowe zasady korzystania z usługi podczas podróży. Starlink stworzył europejski region roamingowy, w którym przemieszczanie się między objętymi nim krajami nie jest traktowane jako podróż międzynarodowa.
Na liście znalazły się m.in. Niemcy, Czechy, Słowacja, Litwa, Rumunia, Francja czy Hiszpania. Polski jednak na niej zabrakło.

W praktyce oznacza to, że konto Starlink zarejestrowane w Polsce jest traktowane jako przeznaczone do korzystania w Polsce, a wyjazd z terminalem do innego europejskiego kraju podlega zasadom podróży międzynarodowych. W planie „W drodze - bez ograniczeń” użytkownik może korzystać z usługi poza krajem rejestracji przez maksymalnie 30 dni podczas jednego wyjazdu. Tymczasem użytkownicy z państw należących do europejskiego regionu mogą przemieszczać się pomiędzy nimi bez takiego traktowania podróży jako zagranicznej.
Najwięcej pytań budzi jednak brak wyjaśnienia, dlaczego Polska została potraktowana inaczej. SpaceX nie podał oficjalnego powodu wykluczenia naszego kraju z europejskiego regionu, a Elon Musk również nie przedstawił publicznie przyczyn tej decyzji. W sieci pojawiają się różne domysły, jednak na razie żadnego z nich nie potwierdził Starlink. Pewne jest tylko to, że Polska pozostaje poza wspólną europejską strefą, mimo że znajdują się w niej wszystkie wymienione wcześniej państwa naszego regionu.