Spór Julii von Stein z chirurgiem plastycznym Piotrem Janikiem i warszawskim szpitalem Hospittal przenosi się na grunt prawny. Po tym, jak lekarz zapowiedział kroki prawne, a placówka zarzuciła celebrytce rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, von Stein wydała oświadczenie: podtrzymuje zarzuty i przekazała sprawę pełnomocnikowi.

"Milczałam przez rok"

W opublikowanym na Instagramie stanowisku Julia von Stein odrzuca zarzut, że w swoim materiale minęła się z prawdą. Jak pisze, przedstawiła "własne, ale udokumentowane doświadczenie jako pacjentki", a nieprawidłowości, na które wskazywała, "mają oparcie w faktach, a nie są subiektywnym odczuciem".

Celebrytka podkreśla, że przez rok od operacji nie mówiła publicznie o problemach. Głos zabrała dopiero po operacji poprawkowej w innej klinice, podczas której, jak twierdzi, potwierdziły się jej obawy dotyczące przebiegu pierwszego zabiegu i opieki pooperacyjnej.

"W związku z krokami prawnymi podjętymi wobec mnie nie mogę pozostać bierna, dlatego sprawę przekazałam do prowadzenia mojemu pełnomocnikowi" – napisała. Zapowiedziała, że nie będzie udzielać dalszych komentarzy, a ocenę sprawy pozostawia właściwym organom.

Co zarzucili jej lekarz i szpital

Afera wybuchła w lipcu, gdy von Stein opublikowała na YouTube nagranie o ponad dziewięciogodzinnym liftingu twarzy, któremu poddała się rok wcześniej w wieku 29 lat. Zabieg obejmował m.in. lifting dolnej części twarzy i szyi, endoskopowy lifting brwi, modelowanie brody i przeszczep tłuszczu. Celebrytka mówiła, że operacja odebrała jej możliwość naturalnego uśmiechu, a przeszczepiony tłuszcz częściowo zanikł. Wskazała lekarza z imienia i nazwiska.

Piotr Janik odpowiedział, że zabieg przeprowadził "zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, obowiązującymi standardami oraz z należytą starannością", a tajemnica lekarska nie pozwala mu komentować szczegółów. Poinformował, że podjął kroki prawne w obronie dobrego imienia.

Kilka dni później oświadczenie wydał szpital Hospittal. Placówka stwierdziła, że materiał celebrytki "zawiera liczne niedomówienia i nieprawdziwe informacje", w szczególności dotyczące warunków finansowych operacji i rehabilitacji oraz reakcji szpitala na zastrzeżenia pacjentki. Zespół zadeklarował solidarność z lekarzem i zdementował krążące w sieci twierdzenia, jakoby nie miał on specjalizacji z chirurgii plastycznej.

Operacja poprawkowa

Pod koniec lipca von Stein przeszła zabieg korygujący u innego chirurga. Nagranie z tego okresu, zatytułowane "Walczę o siebie", wywołało kolejną falę komentarzy: część internautów uznała, że takie sformułowanie nie pasuje do zabiegu estetycznego.

Stanowiska stron pozostają rozbieżne. Żadna z nich nie ujawniła, jakie konkretnie kroki prawne zostały podjęte.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
„Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa restauracji”. Mateusz Gessler wkurzył internautów
„Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa restauracji”. Mateusz Gessler wkurzył internautów
Propalestyńscy aktywiści zdemolowali auta warszawskiej firmy i opublikowali nagranie z akcji
Propalestyńscy aktywiści zdemolowali auta warszawskiej firmy i opublikowali nagranie z akcji