29-letni mieszkaniec Łodzi został zaatakowany na peronie dworca kolejowego w Ustce po tym, jak zwrócił uwagę grupie mężczyzn na wulgaryzmy wypowiadane przy jego 5-letnim bracie. Sprawcy odjechali pociągiem, ale dzień później kryminalni zatrzymali 21-letniego obywatela Mołdawii podejrzewanego o uszkodzenie ciała. Poszkodowany zarzuca policjantom, że na miejscu nie udzielili mu pomocy. Policja przedstawia inną wersję.

Zwrócił uwagę, dostał cios

Do zdarzenia doszło w środę 19 sierpnia po godzinie 18. Według relacji poszkodowanego, którą opublikował w mediach społecznościowych, grupa pijanych mężczyzn przeklinała na peronie w obecności jego młodszego brata. Gdy poprosił, żeby przestali, jeden z nich stał się agresywny.

Mężczyzna twierdzi, że zaatakowało go trzech napastników, że został kopnięty w głowę i ma podbite oko, a wszystko rozegrało się na oczach przerażonego dziecka. Napastnicy mieli następnie spokojnie wsiąść do odjeżdżającego pociągu, a konduktor zignorować jego prośby o interwencję.

Na nagraniu z peronu, które trafiło do sieci, widać, jak inne osoby próbują uspokoić agresywnego mężczyznę.

Policja potwierdza, że doszło do ataku, ale w jej komunikacie mowa o jednym uderzeniu. Jak przekazał rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Słupsku mł. asp. Amadeusz Galus, mężczyzna, któremu 29-latek zwrócił uwagę, "stał się agresywny, uderzył pokrzywdzonego, a następnie z osobami, które mu towarzyszyły, odjechał pociągiem".

Spór o zachowanie policjantów

Najwięcej emocji w sieci wywołał zarzut dotyczący służb. Poszkodowany napisał, że policjanci przyjechali, zobaczyli obrażenia i wystraszone dziecko, po czym odmówili przyjęcia zgłoszenia na miejscu. Mieli spisać dane, "uśmiechnąć się kpiąco" i odjechać. Dodał, że gdyby role były odwrócone, "służby postawiłyby na nogi pół województwa".

Policja odpiera te zarzuty. Według niej funkcjonariusze na miejscu zastali 29-latka oraz świadków, zebrali wszystkie niezbędne dane, poinformowali mężczyznę o dalszym toku postępowania i sporządzili dokumentację. Już następnego dnia przesłuchano pierwsze osoby, w tym samego poszkodowanego.

Zatrzymanie

W czwartek po południu kryminalni zatrzymali 21-letniego obywatela Mołdawii podejrzewanego o uszkodzenie ciała 29-latka. Poszkodowany początkowo pisał o Ukraińcach, później sprostował, że chodzi o Mołdawian mówiących po ukraińsku.

Policja nie informuje na razie o zarzutach dla zatrzymanego ani o odpowiedzialności pozostałych uczestników zajścia. Czynności w sprawie trwają.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
„Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa restauracji”. Mateusz Gessler wkurzył internautów
„Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa restauracji”. Mateusz Gessler wkurzył internautów
Propalestyńscy aktywiści zdemolowali auta warszawskiej firmy i opublikowali nagranie z akcji
Propalestyńscy aktywiści zdemolowali auta warszawskiej firmy i opublikowali nagranie z akcji