Karol B., były sanitariusz łódzkiego pogotowia skazany na 25 lat więzienia w aferze "łowców skór", przebywa na wolności. Sąd udzielił mu półrocznej przerwy w odbywaniu kary ze względów zdrowotnych. Mężczyzna złożył też wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie, który czeka na rozpoznanie.

Przerwa do 27 listopada

Informację jako pierwszy podał Onet. Karol B. opuścił zakład karny na podstawie decyzji sądu o przerwie w karze, uzasadnionej złym stanem zdrowia. Przerwa ma potrwać do 27 listopada 2026 roku, wtedy skazany powinien wrócić za kraty.

Niedługo po wyjściu do Sądu Okręgowego w Łodzi trafił jednak wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania reszty kary. Sąd jeszcze go nie rozpatrzył. Karę liczono od 1 stycznia 2004 roku, więc B. odsiedział dotąd ponad 22 lata z orzeczonych 25.

Za co został skazany

Karol B. był jednym z głównych oskarżonych w procesie "łowców skór", czyli pracowników łódzkiego pogotowia, którzy sprzedawali zakładom pogrzebowym informacje o zgonach pacjentów, a części chorych podawali Pavulon, lek zwiotczający mięśnie i zatrzymujący oddech.

Sąd uznał go za winnego zabójstwa Ludmiły Ś. oraz pomocnictwa w czterech innych zabójstwach dokonanych przez drugiego sanitariusza, Andrzeja N. Do Ludmiły Ś. karetka przyjechała w styczniu 2001 roku z powodu wysypki. W drodze między szpitalami Karol B. wstrzyknął jej Pavulon, a do zakładu pogrzebowego zadzwonił, zanim kobieta zmarła. Według ustaleń sądu chwalił się później Andrzejowi N., że "puknął chorą z wysypką", bo irytowało go wożenie jej od szpitala do szpitala.

Wyrok zapadł w styczniu 2007 roku: Andrzej N. dostał dożywocie, Karol B. 25 lat więzienia. Obaj nie przyznali się do zabójstw. W 2008 roku wyrok stał się prawomocny, a w 2009 roku Sąd Najwyższy oddalił kasacje obrońców.

Afera, która wstrząsnęła Polską

Sprawę ujawnili w styczniu 2002 roku dziennikarze Gazety Wyborczej i Radia Łódź. Opisali proceder, w którym dyspozytorzy, sanitariusze, kierowcy i lekarze dzielili się pieniędzmi od firm pogrzebowych, a stawka za informację o zmarłym, nazywanym w tym środowisku "skórą", wynosiła od 1200 do 2000 złotych. Sprawa doczekała się filmu fabularnego i serialu dokumentalnego na platformie Max.

Andrzej N. będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie od czerwca 2028 roku. O losie wniosku Karola B. zdecyduje Sąd Okręgowy w Łodzi.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
„Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa restauracji”. Mateusz Gessler wkurzył internautów
„Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa restauracji”. Mateusz Gessler wkurzył internautów
Propalestyńscy aktywiści zdemolowali auta warszawskiej firmy i opublikowali nagranie z akcji
Propalestyńscy aktywiści zdemolowali auta warszawskiej firmy i opublikowali nagranie z akcji