Jasne.

Pościg za 34-letnim Gruzinem na quadzie w centrum Lublina. Policja opublikowała nagranie

Kryminalni z lubelskiej policji zatrzymali 34-letniego obywatela Gruzji, który quadem uciekał przed funkcjonariuszami przez ścisłe centrum Lublina. Jadąc chodnikami i wjeżdżając w miejsca objęte zakazem ruchu, zmuszał pieszych do ucieczki z toru jazdy. Mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Usłyszał zarzuty, a policja skierowała wniosek o zobowiązanie go do opuszczenia Polski.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 21:30 w centrum Lublina. Kierujący quadem nie zatrzymał się do kontroli drogowej i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta. Policjanci natychmiast ruszyli za nim w pościg.

Trasa ucieczki przez sam środek miasta

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna przejechał między innymi w rejonie Placu Litewskiego, Alei Racławickich oraz ulic Zielonej, Świętoduskiej i Niecałej. Były to najbardziej ruchliwe, reprezentacyjne punkty Lublina, gdzie w sobotni wieczór przebywało wielu ludzi.

Podczas ucieczki kierowca nie stosował się do poleceń policjantów ani do znaków drogowych. Zmuszał pieszych do ucieczki z toru jazdy, poruszał się chodnikiem i wjeżdżał w miejsca objęte zakazem ruchu, raz po raz doprowadzając do niebezpiecznych sytuacji.

Quad porzucony, kierowca ustalony

Pojazd został odnaleziony i zabezpieczony przez policjantów na parkingu przy ulicy Niecałej. Sprawą zajęli się kryminalni z IV Komisariatu Policji w Lublinie. Dzięki czynnościom operacyjnym ustalili, kto siedział za kierownicą. 34-letni obywatel Gruzji został zatrzymany.

Pomocne okazały się też kamery miejskiego monitoringu. Część pościgu zarejestrowało Centrum Monitoringu Wizyjnego lubelskiego Urzędu Miasta, co ułatwiło ustalenie i zatrzymanie kierowcy.

Zarzuty i 20 tysięcy złotych zabezpieczone

Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz kierowania pojazdem mimo obowiązującego sądowego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Odpowie również za wykroczenia popełnione podczas niebezpiecznej jazdy, w tym za stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym.

34-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. Na poczet przyszłej kary zabezpieczono od niego 20 tysięcy złotych. Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej i ucieczkę grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Po wykonaniu czynności mężczyzna został doprowadzony do placówki Straży Granicznej. Policjanci wnioskują o wydanie decyzji zobowiązującej obcokrajowca do opuszczenia terytorium Polski. O dalszych losach sprawy zdecydują Straż Graniczna oraz sąd.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Ordynator miał alarmować Trzaskowskiego o sytuacji w szpitalu prawie rok temu. Dwa miesiące później stracił pracę
Ordynator miał alarmować Trzaskowskiego o sytuacji w szpitalu prawie rok temu. Dwa miesiące później stracił pracę
Dostali donos na chłopca sprzedającego lemoniadę. Strażniczki miejskie wszystko od niego kupiły. Okazało się, że zbierał na książki do szkoły.
Dostali donos na chłopca sprzedającego lemoniadę. Strażniczki miejskie wszystko od niego kupiły. Okazało się, że zbierał na książki do szkoły.