Doda wywołała kolejną dyskusję na temat swoich porad zdrowotnych. W opublikowanym nagraniu przekonywała, że od ponad półtora roku nie pije kawy, a jej życie zmieniło się „na 1000 razy lepsze”. Piosenkarka stwierdziła, że po odstawieniu napoju całkowicie zniknęły u niej stany lękowe, ataki paniki i epizody depresyjne. Następnie opowiedziała o swoim nowym porannym rytuale, którym zostało kakao wzbogacone o „drogocenne, zdrowotne grzyby” mające zapewniać jej pobudzenie.
Nie jest to jednak przypadkowa mieszanka przygotowana przez artystkę w domu, lecz sprzedawany przez jej markę DODA D’EAU suplement Mega Cocoa with Mushrooms. W składzie znajdują się kakao, inulina oraz ekstrakty z grzybów Cordyceps, Chaga, Lion’s Mane, Reishi i Shiitake. Jest również ekstrakt z guarany, który dostarcza 22 mg kofeiny w jednej porcji. Powstaje więc pewien paradoks: Doda zachwala rezygnację z kawy, ale proponowany przez nią zamiennik nie jest całkowicie pozbawiony kofeiny. Na opakowaniu producent ostrzega nawet, aby nie łączyć go z innymi produktami będącymi jej źródłem.
Reakcja Mariki Druzic. Nagranie: Facebook / EFT Marika Druzic
Wypowiedź Dody spotkała się z ostrą reakcją specjalistów. Psychotraumatolog Marika Druzic oceniła, że przedstawianie odstawienia kawy i kupienia suplementu jako prostego rozwiązania problemów osób cierpiących na depresję lub napady paniki jest szkodliwym uproszczeniem. Psychiatra Maja Herman przyznała, że kofeina może nasilać lęk, kołatanie serca i napady paniki u części pacjentów, dlatego jej eliminacja rzeczywiście może im pomóc. Nie oznacza to jednak, że odstawienie kawy stanowi metodę leczenia depresji, a występowanie podobnych objawów powinno być powodem do konsultacji ze specjalistą, nie do zastępowania leczenia suplementami.