Prezes ZUS Liwiusz Laska uważa, że Polacy nie są obecnie gotowi na podwyższenie wieku emerytalnego. Jak przekazał w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, większość społeczeństwa chce utrzymania obowiązujących progów, czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Jednocześnie zaznaczył, że coraz więcej osób dobrowolnie pracuje dłużej. Kobiety przechodzą na emeryturę średnio w wieku około 61,5 roku, a więc później, niż pozwalają im na to przepisy.

Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Liwiusz Laska
Szef ZUS przypomniał, że każdy dodatkowy rok aktywności zawodowej może wyraźnie podnieść wysokość przyszłego świadczenia. Dłuższa praca oznacza bowiem kolejne składki na koncie emerytalnym oraz krótszy przewidywany okres pobierania emerytury. Laska podkreślił jednak, że zamiast przymusowego podnoszenia wieku emerytalnego lepszym rozwiązaniem może być zachęcanie Polaków do pozostawania na rynku pracy po osiągnięciu ustawowego wieku.
W rozmowie poruszono również pomysł uzależnienia zasad emerytalnych kobiet od liczby wychowanych dzieci. Prezes ZUS odniósł się do niego sceptycznie, wskazując między innymi na sytuację kobiet, które nie mogą mieć dzieci, możliwe problemy konstytucyjne oraz ryzyko dalszego obniżenia świadczeń przez krótszy okres opłacania składek. Jego zdaniem bardziej racjonalne byłoby dopisywanie dodatkowych składek za czas poświęcony na urodzenie i wychowanie dzieci.