W jednym z największych portów obsługujących morską energetykę wiatrową w Europie doszło do incydentu, który szybko obiegł media społecznościowe. Ogromny statek instalacyjny, załadowany elementami turbin wiatrowych, podczas manewru uderzył w nabrzeże i stojące na nim suwnice.

Do zdarzenia doszło w środę, 10 czerwca, w duńskim porcie Esbjerg. Jednostka, która brała udział w incydencie, to statek instalacyjny Brave Tern. W chwili kolizji miała na pokładzie ładunek przeznaczony do budowy morskich farm wiatrowych.

Uderzenie w nabrzeże i suwnice

Według dostępnych informacji statek podczas manewru uderzył w infrastrukturę portową, w tym w suwnice ustawione na nabrzeżu. Mówi się także o kolizji z inną jednostką. Przy nabrzeżu, przy którym Brave Tern wykonywał manewr, cumuje obecnie statek Wind Keeper, ale nie potwierdzono oficjalnie, o którą jednostkę dokładnie chodzi.

Sprawa zyskała rozgłos po tym, jak w sieci pojawił się materiał z momentu zderzenia. To właśnie te kadry sprawiły, że incydent z duńskiego portu zaczął być szeroko komentowany w branży morskiej.

Cenny ładunek na pokładzie

W chwili zdarzenia na pokładzie Brave Tern znajdowały się łopaty morskich turbin wiatrowych. Były one przeznaczone na projekt farmy Thor o mocy 1,1 GW, jednej z największych duńskich farm wiatrowych. Część ładunku, jak wynika z doniesień, uległa uszkodzeniu.

Nikt nie został poważnie ranny, choć jednego z pracowników przewieziono do szpitala na badania kontrolne. Operator projektu, firma RWE, przekazał, że przyczyny zdarzenia oraz zakres ewentualnych uszkodzeń jednostki i ładunku są obecnie przedmiotem postępowania wyjaśniającego.

Czym jest projekt Thor

Farma wiatrowa Thor powstaje na Morzu Północnym, około 22 kilometrów od wybrzeża Thorsminde w Jutlandii. Inwestycja obejmuje budowę 72 turbin Siemens Gamesa o mocy do 15 MW każda i jest obecnie największym przedsięwzięciem offshore w Danii.

Pierwsze instalacje ruszyły w marcu, a zakończenie całej kampanii montażowej zaplanowano do końca roku. Incydent w Esbjergu wydarzył się więc w trakcie trwającej fazy budowy farmy.

Pływający olbrzym do zadań specjalnych

Brave Tern to statek instalacyjny typu jack-up, czyli jednostka wyposażona w nogi, którymi może podnosić kadłub ponad poziom wody i stabilnie pracować nawet przy trudnych warunkach. Należy do firmy Fred. Olsen Windcarrier, specjalizującej się w instalacji i serwisie morskich farm wiatrowych.

Jednostka ma ponad 130 metrów długości. W 2024 roku przeszła modernizację, w ramach której wyposażono ją w dźwig o udźwigu do 1600 ton. Dzięki temu jest w stanie instalować największe komponenty turbin, takie jak gondole, wieże i łopaty najnowszej generacji, a także transportować kilka zestawów naraz, co ogranicza liczbę rejsów.

Możliwości tego typu statków robią wrażenie. W 2016 roku Brave Tern podczas testów w porcie w Rotterdamie uniósł się na wysokość około 70 metrów ponad poziom wody. Choć takie manewry są standardem dla jednostek jack-up, wciąż wyglądają spektakularnie.

Na razie pozostaje czekać na wyniki postępowania, które ma wyjaśnić, jak doszło do kolizji w jednym z kluczowych portów europejskiego offshore i jak poważne okazały się straty.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
„Daniel Magical (...) tłukł własną mamę i to na streamie". Pogubiony Mejza przyznaje, że to patologia
„Daniel Magical (...) tłukł własną mamę i to na streamie". Pogubiony Mejza przyznaje, że to patologia
Dlatego RAM kosztuje fortunę. Postacie z „Wiedźmina” ożywione przez AI
Dlatego RAM kosztuje fortunę. Postacie z „Wiedźmina” ożywione przez AI